Pora na studenckie otrzęsiny w miejskich klubach.

Późne lato to czas, w którym wiele młodych ludzi wraca na swoje uczelnie. Co roku są również tacy, którzy pojawią się na nich po raz pierwszy. Taka kolej rzeczy powoduje, że jest to jednocześnie moment, w którym puby i kluby nocne proponują tematyczne zabawy skierowane właśnie pod nich.


Mawia się, że Polak nie wielbłąd - pić musi.




smutek
Author: Guilherme Yagui
Source: http://www.flickr.com


Młode osoby, które właśnie wyprowadziły się od swoich rodziców mają szansę posmakować dorosłości i nierzadko wygłaszają to jak motto. Nikogo nie powinno to oburzać, bo wszystko jest dla ludzi, a powtarzanie w żartach tego powiedzonka nie oznacza, że będą oni pić w trupa. Chodząc i przemierzając ulice miasta wśród znajomych, zauważając oznakowanie PUBu nierzadko jednak wybierają drogę właśnie w te lokalizacje. Pragną zrelaksować się po długich godzinach spędzonych na aulach wykładowych i spędzić miło wolny czas ze znajomymi z uczelni. Coraz częściej tego typu wyjścia organizują studenci pierwszego roku, którzy właśnie przy złocistym napoju chcą się zapoznać. Kluby czasami organizują dla nich otrzęsiny, jednak w takich przypadkach obowiązkowo trzeba zadbać o odpowiednie oznakowanie PUBu, baru, czy klubu nocnego, w którym będzie miała odbyć się masowa impreza. Łatwo bowiem w takich wypadkach o nieszczęście, a tego każdy jej uczestnik wraz z organizatorami z pewnością chcą uniknąć. Mimo pozornego dobrego przygotowania do wyprawienia dużej imprezy w tego typu okolicznościach mogą przydarzyć się sytuacje nieprzewidziane, które zgrożą zdrowiu jej uczestników. Nie oznacza to jednak, że trzeba z tego całkowicie rezygnować. Wystarczające będą dobrze widoczne informacje o kierunku ewentualnej ewakuacji i już można poczuć się w lokalu bezpieczniej.




Od dobrej zabawy dużo bardziej ważny jest zdrowy rozsądek. Nie warto wychodzić na spotkania ze znajomymi gdziekolwiek. Należy wybierać tylko takie miejsca, które rzeczywiście są do tego dobrze przygotowane.